Popołudnie u Gosi i Marcina

U Gosi i Marcina goszczę już nie pierwszy raz. Najpierw była sesja z pierwszym synkiem w brzuchu, potem jak Antoś miał pół roku. Teraz pojawił się Ignacy.

Dom Gosi i Marcina to szczególne miejsce, pięknie położone, z pięknymi wnętrzami, które też doczekają się swojej sesji.

To był bardzo fajny dzień, mimo że listopadowy. Na szczęście zaświeciło słońce i zrobiło się całkiem wiosennie