Kaśka i Bru

20.07.2016

Znamy się z Kaśką nie od dziś. Ale czasem ciężko się umówić i spotkać w natłoku obowiązków. Dlatego też – jak mi potem powiedziała – uznała że ta sesja w makach to super okazja do spotkania, a więc zgłosiła gotowość do zabawy w modelkę.

Jak widać zabawa była super. Jej syn , potocznie zwany Bru, towarzyszył nam i rozkręcał humory. Niestraszna nam była niestabilna pogoda, wiszące chmury i groźba deszczu, co wbrew pozorom jest bardzo fotogenicznym zjawiskiem.

Ja osobiście uważam, że taka sesja to fajny pomysł na spędzenie kilku chwil z przyjaciółmi. Nieprawdaż?