ślub cywilny z wątkiem autobiograficznym

Pewnej kwietniowej soboty połączyłam wiele ról: byłam fotografką, dostarczycielką bukietu, stylistką fryzur oraz nade wszystko przyjaciółką Panny Młodej. Co wprawniejsze oko dostrzeże na pewno bez pudła rzeczony wątek autobiograficzny. (pozdrowienia dla nieocenionego Pana Młodego, bez niego wątek ów by nie zaistniał)

Wracając jednak do meritum, dużo emocji było tego dnia. (Jak to w Dniu Ślubu) Radość ze szcześcia Agnieszki – mojej 5 lat młodszej siostry bliźniaczki z innej matki, łzy u pani kwiaciarki przy odbieraniu bukietu, wygłupy podczas przygotowań, żeby rozluźnić lekki stresik i skupienie na samej ceremonii, żeby ten kadr, i żeby to światło…

No i fajnie wyszło. Mi sie podoba. Młodym też. Tak mówili 🙂